Przesyłki kurierskie samolotem
Zawsze marzyłem o tym, by zostać pilotem. Gd patrzyłem w górę na latające ptaki, to zazdrościłem im, że mogą spoglądać na świat z wysoka. Często nawet wyobrażałem sobie, że jestem ptakiem. Wśród moich zabawek nie było żadnego samochodziku, czy motoru. Miałem same samoloty, które nigdy mi się nie nudziły. Gdy byłem mały, często z rodzicami wybierałem się ma pokazy lotnicze. Tylko stałem i z podziwem przyglądałem się samolotom akrobacyjnym wykonującym niezwykle efektowne, lecz i niebezpieczne manewry. Wtedy swoją przyszłość, na poważnie zaczynałem wiązać z lotnictwem. Gdy dorosłem, postanowiłem zostać pilotem myśliwca. Imponowały mi te maszyny. W tym celu, zgłosiłem się do szkoły lotnictwa wojskowego. Wiązałem z nią wielkie nadzieje, ale niestety nie spełniły się one. Szkoła lotnictwa wojskowego, bardzo rygorystycznie dobierała jej uczniów. Nie zdołałem przejść testów medycznych. Okazało się, ze miałem lekko skrzywiony kręgosłup, co definitywnie mnie wyeliminowało. Trochę się wtedy załamałem. Trudno mi było pogodzić się z myślą, że nie będę pilotem wojskowym. Ale przecież nadal miałem szanse na to by latać. Zgłosiłem się do zwykłej szkoły lotniczej, by zrobić kurs na pilota samolotów towarowych. Na szczęście, tam dostałem się bez poważniejszych problemów. Cały kurs trwał rok. Przez pierwsze cztery miesiące nawet nie wsiadłem do samolotu. Ciągle uczyłem się teorii. W końcu, o samolotach towarowych wiedziałem dosłownie wszystko. I w końcu przyszła pora na pierwsze loty. To był fantastyczny dzień. Wszyscy byliśmy podekscytowani. Oczywiście nie lataliśmy sami, lecz z naszym instruktorem. Gdy wzbiłem się w powietrze, to strasznie się wzruszyłem, bo dotarło do mnie, że spełniło się moje największe marzenie. Wciąż spoglądałem na drzewa i domy, od których nadal się oddalałem. Gdy przeszedłem cały kurs, zacząłem szukać pracy. W końcu znalazłem ją w dużej firmie kurierskiej. Miałem samolotem przewozić przesyłki kurierskie. Przewożąc przesyłki kurierskie, zwiedzałem cały świat. Z różnych miejsc na świecie ładowano do mojego samolotu przesyłki kurierskie, a ja po prostu latałem, czyli robiłem to co kochałem.
Comments are closed.