Przesyłki kurierskie – pracownik

pracownik przesyłek kurierskichPracowanie jako kurier nie było bardzo interesujące. Miałem firmową ciężarówkę, którą przemieszczałem się po całej Polsce. Gdyby nie to, że poznawałem wiele miejsc to pewnie nie wytrzymał bym tylu lat będąc kurierem. Zaczynałem stawać się trochę zgorzkniały. Nudziła mnie już ta praca. Ale pewnego razu stało się coś, co dostarczyło mi aż za dużo emocji. A ten dzień tak się nie zapowiadał. Jak każdego dnia pracy wstałem o siódmej rano. Następnie szedłem do siedziby firmy kurierskiej i załadowywałem na ciężarówkę przesyłki kurierskie. Przesyłek kurierskich było naprawdę dużo i zajmowało mi to zawsze około półgodziny. Gdy ciężarówka była wyładowana przesmykami kurierskimi mogłem ruszać w trasę. Tak więc tłukłem się ciężarówką po mieście i jego obrzeżach. Lubiłem jeździć po różnych miejscach więc nienawidziłem takich dni, gdy musiałem kręcić się po tej samej miejscowości. Ale gdy znajdowałem się na jakiejś drodze, której z obu stron wyrastał las zaczęło dziać się coś podejrzanego. Nagle z leśnej drogi wyjechały cztery drogie, czarne samochody. Przypominały one te z filmów sensacyjnych, w których występowały gangi. Zwolniłem trochę, by mogły mnie one swobodnie wyprzedzić, ale zrobił to tylko jeden z nich. Dwa kolejne zastawiły mi drogę z lewej strony, a jeden został z tyłu. Domyśliłem się, że to nie wróży nic dobrego. Nagle samochód jadący z przodu zaczął zwalniać. Chcieli mnie zmusić do tego bym się zatrzymał. Nie wiedziałem o co im chodzi, ale bałem sie o własne życie i nie chciałem robić tego czego ode mnie żądali. Wtedy zobaczyłem z prawej strony małą drużkę. Mogłem więc w nią spokojnie skręcić. I wykonałem manewr, którego nie spodziewali się kierowcy czarnych samochodów. I na całe szczęście udało mi się przed nimi uciec. To był dla nie dzień pełen wrażeń.

Comments are closed.